Zamrożone płace?



W zeszłym tygodniu została ogłoszona reguła mówiąca o tym, że wydatki budżetowe zwane elastycznymi mogą wzrosnąć jedynie o stopień inflacji i ewentualnie jeden punkt procentowy. W związku z tym należy spodziewać się, że wynagrodzenia budżetówki będą w tym roku takie same jak w zeszłym. Zaliczają się one bowiem właśnie do wydatków elastycznych.

Ekonomiści uważają, że płace w ogóle powinny być zagrożone. Wszystko z powodu długu, który jak przewiduje nasza konstytucja, nie może przybrać stosunku 60% do poziomu PKB. Sytuacja zagrożenia finansowego nie dotyczy tylko Polski. Francja, Wielka Brytania, Hiszpania już zamroziły płace lub nawet je obniżyły. Nasz rząd wstrzymuje się z tym posunięciem. Jego eksperci twierdzą, że nie musimy tego jeszcze robić.

Czy jednak faktycznie nie potrzebujemy mocnych oszczędności? Czy może politycy nie chcą podpaść swoim wyborcom przed zbliżającymi się wyborami? I czy przypadkiem nie obudzimy się z ręką, w przysłowiowym nocniku?

Wpis został napisany w poniedziałek, Czerwiec 14th, 2010 at 21:44 , możesz śledzic ten wpis przez RSS 2.0. Ze względu na spam, komentarze po 14 dniach zostają wyłączone.

Komentarze wyłączone