Kłamstwa BP
Dopiero teraz okazuje się, że koncern BP kłamał o rozmiarach katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, od samego jej początku. Próbował „ratować własną skórę”, a nie ogromne obszary środowiska i tysiące gatunków zwierząt zagrożonych rozszerzającą się plamą ropy.
O sytuacji poinformowane zostały norweskie media przez pochodzących z tego kraju ekspertów, którzy jako pierwsi udali się na miejsce katastrofy, aby walczyć z jej skutkami.
W związku z taką sytuacją pojawiają się obecnie bardzo skrajne opinie dotyczące funkcjonowania prywatnych koncernów, których działalność pozostaje właściwie bez żadnej kontroli państwa. Niektórzy wręcz twierdzą, że obecność w zarządach spółek osób reprezentujących rząd powinna być obowiązkowa, aby w razie takich sytuacji można było od razu podjąć odpowiednie kroki. Gdyby bowiem od razu do władzy dotarła informacja, że do Oceanu dostaje się nie tysiąc ale ok 15 tysięcy baryłek ropy dziennie, to interwencja zupełnie inaczej mogłaby wyglądać.